wtorek, 7 lipca 2015

Stres o paszport dla dziecka

Aplikowałam o irlandzki paszport dla Mii 11.06.2015 ( do tego czasu czekałam na wszystkie potrzebne dokumenty - o tym bedzie osobny film wiec zapraszam kto będzie się starał o niego ).

Na stronie www można było sprawdzac na jakim etapie jest paszport od 1 do 6, strona uaktualniala sie 3 razy dziennie, wiec 3 razy dziennie sprawdzałam jaki jest status.


 Bilety do Polski miałam kupione na 08.07.2015, wysyłajac dokumenty o paszport powiedziano mi, że wszystko powinno trwać 11-12 dni roboczych POWINNO!!!! Nie stresowałam się za bardzo bo do 08.07 jest przecież 18 dni roboczych! Dodam jeszcze, że bilety lotnicze wydrukowałam i razem z prośba o paszport do dnia wylotu wysłałam z reszta dokumentów.

Pierwszy raz kiedy weszłam na stronę www aby sprawdzić status pokazała sie informacja, że bedzie gotowy na 02.07 moja buzia jak banan szczęśliwa polecimy do Polski wszyscy razem 😍
Jednak to nie trwało długo.....

02.07 paszportu w skrzynce brak, wiec decyzja była jedna - jedziemy do paszportowego do Dublina. Tam jedynie co mogli dla mnie zrobić to napisanie notatki do Balbriggan ( tam sa drukowane paszporty ), że mamy wylot 08.07 i na tym koniec 😞
Pani w okienku powiedziała, żebym przyjechała we wtorek popołudniu "może" paszport będzie....

W poniedziałek dostaję telefon od Marii pani prowadzacej moja aplikacje, że brakuje jakiś dokumentów i mam jej je dosłać. W przeciagu 15 min znalazłam potrzebne rzeczy i wysłałam.

We wtorek po otrzymaniu poczty kolejny telefon od Marii - to nie wystarczy potrzebuje wyciagu z banku od 2013 roku oraz rachunkow za prad/gaz od 2013 i mam jej je wysłać! Jak to wysłac? I na kiedy one dojda? Na jutro 08.07 na dzien mojego lotu ( lot o 6:30 rano ), więc mowie zbieram wszystkie dokumenty i osobiscie je Ci przywioze - zgodziła sie uffff

Otwieram komputer wchodze na konto bankowe, historia wyciagow a tam najwczesniejszy wyciag jaki moge pobrac to styczen 2014 😡 co to za bank do....😜

Dzwonie tam i dowiaduję się, że wstecz mogę jedynie zobaczyc do 15 miesięcy !!!!

Piersi pełne co robić???
Nie myśląc długo pojechałam do banku i prawie na kolanach błagałam babeczke o wyciągi za ten parszywy 2013 ( a dlatego chcieli z paszportowego 2013 bo byłam wtedy w ciazy z Lilli i bylam na chorobowym, a pozniej na macierzynskiem i chcieli dokumentow, że byłamw kraju, choc rownie dobrze mogłam wyleciec na ksiezyc i kogo by to obchodzilo?? Urlop macierzynski to urlop macierzynski mozesz przebywac gdzie chcesz - przynajmniej mi tak sie wydawało...)
Babeczka z banku do menagera, menager na mnie ja maślane oczy i on OK znowu uffff

Piersi dalej kamienie ......

Kazda kartka stempel i podpis a troche ich bylo.... Czas goni!! Skonczyla!
Sciskam ja z calych sil, gnam do samochodu i do Balbriggan z reszta dokumentow!

Pedze jak szalona - pewnie jakis mandat niedlugo przyjdzie 🙈

Docieram, przyjmuje mnie Maria i mowi ze musi to przejrzec i nie gwarantuje, że paszport dziś bedzie bo drukuje się 4h a jest godzina 14:30. Kazała poczekać 30min i da mi znać...
Siedze w kawiarni po drugiej stronie ulicy i czekam
Zaraz sie chyba popłacze😥 dzwoni Maria i mówi dokumenty sie zgadzaja! Ale mówi tez zebym jechała do domu bo musi z drukarnia sie skontaktowac i dowiedziec czy na dzisiaj jeszcze go wydrukuja.....

Zbieram sie spowrotem do domu.

Juz nie dostane mandatu i wreszcie ściagne mleko!! 

Dam Wam kochani znać jaka ostateczna decyzja

Czekam na kolejny telefon!!

Aktualizacja!!


Telefon - Maria ale tym razem dzwoni do Todzia ( Pawła mojego męża jak jeszcze nie wiecie jak go nazywam ;) ) i pyta czy Mia to jego córka i czy aplikuje o paszport dla niej....oczywiście odpowiedział, że tak.


Znowu telefon ! Tym razem do mnie -  Maria - jest paszport za ile możesz być??? 30min ( godz 17:15 ) ok, tylko żebyś przed 18 była bo kończę pracę!
O matko zbieram manatki i ruszam znowu do Balbriggan.

Prawie skończyłam ściagać piersi - ufff chociaz one juz nie bola :D

Godzina 17:40 a tu takie buty :(



Myślę sobie - może poczeka na mnie chwilke?? Jeden plus tego, że teraz to na 100% mandatu nie dostane hehe.

Ale stresik dalej w środku!!!!

Dojechałam 17:55 i ........



Happy mummy face 👍🏻😍

Juhhhu udało sie! Mia szkrabie mozemy leciec!

W domu znalazłam pudełko czekoladek wiec wziełam i podziekowałam Marii - az sie zarumieniła hihihi

A w domu babcie to wyściskam z całych sił za opieke nad moimi szkrabami, bo kto by z nimi zostal??? 

Kocham Cie mamuś z całego serca tak mocno mocno mocno xx

Lubie takie zakończenia ;)

Poland - see you tomorrow xx

Chyba muszę się napić - wody oczywiście ;)