niedziela, 1 lutego 2015

Wreszcie zima


Uwielbiam biała zimę, na śnieg razem z Lilli czekałyśmy i czekałyśmy aż wreszcie jest ☺️ To jest tak naprawdę jej pierwszy śnieg, który zapamięta, więc chciałam żeby ten czas był wyjatkowy.
Zaczęłyśmy od lepienia bałwana, mama gapa z pośpiechu zapomniała marchewki, czapki i węgielków, wiec patyki pełniły ich funkcje.

 
Taki smutny troche, wiec dodałyśmy mu więcej życia online :)


Następnie czas na spacer, przy takich widokach to grzech nie wyjsc na dwór.



Mama zmarznięta, ale za to jaka zrelaksowana i dotleniona, Lilli również dotleniona i wyspana.
Miłego Dnia Kochani xx

1 komentarz: