środa, 7 stycznia 2015

Zimowe spacerki

Nie wieje, nie pada, a jak wiecie uwielbiam spacerować z Lilli i Randi :), tym razem dołączył do nas Tatuś. Jeśli nie idziemy daleko, nie bierzemy wózka, z Lilli robi się mały piechur!





Za każdym razem jak spacerujemy podchodzi do tego pieska, głaszcze go po głowie i pysku.




Ale nie ma to jak zabawa ze swoim psiakiem. Są patyki, będzie zabawa ;)






Zmarzły trochę rączki, trzeba odpocząć i dalej bawić się z Randi.






 
W drodze powrotnej do domu jakiś owoc od mamy i podrzucajki od taty - z nim są najlepsze zabawy.



Spacer nie musi być nudny, nie trzeba mieć psa, czy szalonego taty! Zabawa patykiem, zbieranie liści, kwiatków, czy nie nadeptywanie na łączenia chodnika również są świetną zabawą !
Nam brakuje tu tylko śniegu - ojjj to by się dopiero działo!!!

Miłych spacerków kochani xx